Dziś tj 16 maj wybraliśmy się z kumplem w pewnym celu do Ząbkowic oczywiście nie zapomniałem o zdjęciach choć kompanowi się to zbytnio nie podobało stawanie i cykanie,ale czego mja nie zrobię dla fotografii;-)
Nasza trasa liczyła dziś 23 kilometry w jedną stronę + po dwa w mieście czyli wychodzi koło 50 kilometrów licząc w te i wewte.Nie od dziś wiadomo,że tereny na którym osiedliśmy są wyśmienitym kąskiem dla fotografów.Niestety pogoda nie dopisywała słońca brak więc jest szaro smutno i ponuro ale zdjęcia są! to najważniejsze
Trasa widziana okiem satelitarnym wyglądała mniej więcej tak
Poruszaliśmy się cały czas droga krajową nr 8,która do przyjacielskiej dla użytkowników nie należy. Jest trudna,górki góreczki zjazdy i podjazdy na wysokości Barda dały nam się mocno we znaki (coś koło dwóch? kilometrów pod górkę jednym słowem masakra:) z górki o tyle dobrze,że pedałować nie trzeba a i tak rower osiągał nieobtyczną prędkość bo coś koło 70km/h przy samym wjeździe do Barda gdzie ograniczenie mamy do 50tki;-) przepisy złamać trzeba było bo hamulca zabrakło :)
zdjęcie miejsca o którym mówię zrobione w drodze powrotnej
Mijamy hardkorowe Bardo i wyjeżdżamy na w miarę prostą drogę,choć też pod górkę,ale nie czuć tego aż tak jak wcześniej:)
Widoki widokami,lepiej się to oglądało w drodze powrotnej ;-) jadąc TAM było bez szału a nawet Ząbkowice nie uwiodły mnie zbytnio.. no może poza tym okazem
pt krzywa wieża w Ząbkowicach:)
nie omieszkałem nie uwiecznić rynku w ZŚ jednak i on nie wywołał u mnie emocji jest szaro,czasami prlowsko ruch samochodów i w ogóle... poza tym fajny park piwny mają:D
i w drodze powrotnej pyknąłem pamiątkową fociszę z odwiedzonego miejsca tj.
Reasumując Ząbkowice mieścina mała dość orientacyjny rozkład ulic,nie to co w Kłodzku ;P do rynku po wjechaniu w miasto to może maks 5 minut więc dosyć szybko dostaliśmy się w punkt docelowy tj. punk kolporter gdzie miałem do odebrania paczuchę dla mojej kociny ;-)
Wyprawa na wielki plus bowiem te pięćdziesiąt około kilometrów to jak na razie mój osobisty rekord nie powiem,łatwo nie było szczególnie pod górkę a i tiry nie odpuszczały nam (czasem trzeba było uciekać na pobocze.
W każdym bądź razie jestem zadowolony bardzo zmęczony,ale jest okey.Jeśli ktoś mnie jednak by zapytał czy znów wybrałbym się na taką trasę (do Ząbkowic) raczej bym odmówił.Miasto mnie nie urzekło za to Bardo to inna sprawa'-) te łono natury itp.. szkoda,że nie było słońca takie foty by wyszły:)
OCZYWIŚCIE JAK ZAWSZE WSZYSTKIE ZDJĘCIA DOSTĘPNE Z POZIOMU GOOGLE+ pod poniższym adresem
https://plus.google.com/photos/107170591449088657809/albums/5743192529161209089
O mnie
- Krzych
- Kłodzko, Dolnośląskie, Poland
- Urodzony w Świdnicy 1991 Z wykształcenia kucharz, z zamiłowania fotograf... Witam My name's Chris.. może jednak po polsku ;) Urodziłem się w Świdnicy roku 1991 tam też spędziłem pierwsze miesiące swojego życia.Całe swoje dzieciństwo spędziłem w Nysie, tu gdzie jestem teraz dorastałem i poznawałem życie.Fotografia jako pasja pojawiła się w moim życiu jakoś w latach 2010-2011.Właściwie wszystko zaczęło się od jednego jakby powiedzieć głupiego zdjęcia,które w istocie rzeczy było dla mnie ideałem.Wtedy jeszcze nie wiedziałem co z czym się je,co to są "szumy" itp itd. W zasadzie dalej jestem laikiem bowiem nie posiadam profesjonalnego sprzętu (wcześniej robiłem zdjęcia aparatem 5mpx z komórki lg gm360, które zresztą mieliście/macie okazję tu oglądać. Ostatnio przerzuciłem się na lustrzankę nikon'a 3100D-powiedzmy, że nadal ogarniam temat) ;-). Uwielbiam fotografować zwierzęta,architekturę miast, stare i zapomniane miejsca-obiekty... Prócz fotografii moim takim konikiem jest kolarstwo MTB-amatorsko rzecz jasna bo jak i w tym przypadku nie dysponuję sprzętem z górnej półki








https://plus.google.com/photos/107170591449088657809/albums/5743192529161209089
OdpowiedzUsuń