O mnie
- Krzych
- Kłodzko, Dolnośląskie, Poland
- Urodzony w Świdnicy 1991 Z wykształcenia kucharz, z zamiłowania fotograf... Witam My name's Chris.. może jednak po polsku ;) Urodziłem się w Świdnicy roku 1991 tam też spędziłem pierwsze miesiące swojego życia.Całe swoje dzieciństwo spędziłem w Nysie, tu gdzie jestem teraz dorastałem i poznawałem życie.Fotografia jako pasja pojawiła się w moim życiu jakoś w latach 2010-2011.Właściwie wszystko zaczęło się od jednego jakby powiedzieć głupiego zdjęcia,które w istocie rzeczy było dla mnie ideałem.Wtedy jeszcze nie wiedziałem co z czym się je,co to są "szumy" itp itd. W zasadzie dalej jestem laikiem bowiem nie posiadam profesjonalnego sprzętu (wcześniej robiłem zdjęcia aparatem 5mpx z komórki lg gm360, które zresztą mieliście/macie okazję tu oglądać. Ostatnio przerzuciłem się na lustrzankę nikon'a 3100D-powiedzmy, że nadal ogarniam temat) ;-). Uwielbiam fotografować zwierzęta,architekturę miast, stare i zapomniane miejsca-obiekty... Prócz fotografii moim takim konikiem jest kolarstwo MTB-amatorsko rzecz jasna bo jak i w tym przypadku nie dysponuję sprzętem z górnej półki
lubisz mój blog? klikaj!:)
czwartek, 12 września 2013
i oto nadszedł ten moment
Po dwóch czy trzech latach od zaczęcia mojej przygody z tematem fotografii czas najwyższy przerzucić sie na lepszy sprzęt;-). Lustro, którego stałem sie posiadaczem to nikon d3100. Dlaczego nikon? sam nie wiem, przecież w ogóle się nie znam w temacie fotografii "lustrzanej" :d moje początki, pierwsze kroki możecie śledzić w zakładce other na stronie http://kucharczykfoto.oq.pl/ bądź też na moim fanpage'u :) aby widzieć wszystkie wpisy trzeba dodać page do zainteresowań:. Jako że w tym blogu zawsze pojawiały się wpisy z fotkami robionymi telefonem komórkowym jestem zmuszony kontynuować tradycje toteż blog najprawdopodobniej będzie nieaktywny (nie usuwam bo szkoda:) Być może kiedyś pojawi się tutaj jakiś wpis, kto wie:-) pozdrawiam Was Krzysiek
czwartek, 8 sierpnia 2013
sobota, 20 października 2012
Nowa Ruda-Słupiec
Dziś miałem "okazje" odwiedzić NR-S.Powodem owej wizyty było spotkanie z lekarzem stety niestety potwierdziłem sobie tylko swoją tezę więc w niedługim czasie czeka mnie spotkanie z chirurgiem i jego ostrzem ;) tak to bywa ze zdrowiem niestety.Wracając do Nowej Rudy i całej "wycieczki" pojechałem autobusem z myślą (byłem przekonany,że Słupiec to już NR) jednak po odjechaniu owego busa dopiero doszedłem do konkretnego wniocha,że to nie to czego szukam:D.Miejsce docelowe podróży było oddalone o jakieś 6-7 km od miejsca w którym wysiadłem ;D a że jest sobota nic innego jak spacer z buta mnie nie ratowało.Idąc poboczem ulicy w między czasie wyrżnąłem orła(chciałem odcedzić kartofle na tutejszym polu) ,prawie podarłem jeansy i zdarłem sobie grabie,ale to tak poza tym:d dzisiaj taki mój dzień potykania się o krawężniki rowy itp :) Myślałem,że podróż potrwa troche dłużej,ale w domu byłem już po 12stej więc fajno :) pocykałem troszkę zdjęć jednakże z powodu mgły nie wyszły one zbyt "czyście" więc to co jest jest przegrane.:)
wszystkie zdjęcia poniżej w linku
https://plus.google.com/photos/107170591449088657809/albums/5801348305566547889
Subskrybuj:
Posty (Atom)



